Pierwszy maraton po dwóch dniach treningu?!

Przed nami druga część sezonu, a co za tym idzie mnóstwo imprez biegowych...

Bang! Budzisz się pewnego dnia rano i stwierdzasz, że zaczynasz biegać. Zachodzi w tobie olbrzymia przemiana w przeciągu minuty z kanapowca zmieniasz się w prawdziwego biegacza. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt że chcesz od razu rzucić się na głęboką wodę i przebiec maraton! Nie 5km, nie 10km, ani nawet nie połówkę tylko całe 42km i 195m, a znając życie i tłum na trasie jeszcze dodatkowe kilkadziesiąt metrów.



STOP! halo halo!
Myślisz że twój organizm będzie zadowolony z takiej przemiany?
W tej chwili wydaje Ci się że wszystko możesz, że dasz radę (bo prawdopodobnie dasz), ale zrobi to więcej bałaganu w twoim organizmie niż pożytku. Dlatego plan biegowy wprowadzaj w swoje życie powoli, stopniowo. Daj swojemu organizmowi czas na zaadaptowanie się do wysiłku. Obciążenia treningowe powinny rosnąć stopniowo. Zacznij biegać “piątki” na zawodach, później dyszki, a by następnie zmierzyć się z półmaratonem. Po kilkunastu miesiącach przygotowań będziesz gotowy do przebiegnięcia maratonu. Ile miesięcy? Jest to kwestia indywidualna i zależy od wielu czynników, między innymi od twojego stanu zdrowa, tempa regeneracji, ilości treningów czy adaptacji.

Organizm nie jest maszyną, potrzebuje odpowiedniego przygotowania i regeneracji.
Przy układaniu treningu kieruj się zasadą, że lepiej być w 10% niedotrenowanym niż w 2% przetrenowanym.

Pamiętajcie!
Zawodowcy mogą sobie pozwolić na wykonanie dużo cięższych treningów od was, ponieważ to jest ich praca. Po skończeniu treningu zazwyczaj mają czas na odpoczynek i regeneracje a ty bierzesz szybki prysznic, odprowadzasz dzieci do przedszkola i lecisz do pracy. Brzmi znajomo? Albo padasz ze zmęczenia bo to i tam to i w końcu udaje ci się wygospodarować o 21 czas na godzinkę treningu, a od rana znowu ta sama gonitwa.

Nie kopiujcie planów mistrzów umieszczanych w internecie!

Najważniejsze jest zawsze twoje zdrowie, a nie przebiegnięcie czwartego czy piątego maratonu w roku. Większość zawodowców ogranicza się do dwóch, trzech w roku, a tak jak wspomniałam mają więcej czasu na regeneracje. Słuchajcie sygnałów płynących z własnego ciała, aby trening poprawiał wasze zdrowie, a nie je niszczył.

Przyszli maratończycy - trenujcie z głową!


Wkrótce o problemach występujących podczas startów i o tym jak sobie z nimi radzić.
Trwa ładowanie komentarzy...