O autorze
Zamiłowanie do sportu zaszczepili jej rodzice. Już jako kilkuletnia dziewczynka jeździła z nimi na nartach i chodziła po górach. Jednak na poważnie sportem, a dokładnie chodem sportowym, zajęła się dopiero, mając 17lat. Jest olimpijką, rekordzistką kraju i 12 zawodniczką Mistrzostw Europy z Barcelony, ale jak mówi: największe sukcesy dopiero przed nią.

4 dni, 4 starty, prawie 50km - Wuzhong dzień 4

Ostatni dzień zawodów był najdłuższym etapem. Do przejścia mieliśmy prawie 16km po zróżnicowanym terenie. Cała trasa biegła z jednej strony wyspy na drugą. Widoki przepiękne, co pozwalało na chwilę zapomnieć o zmęczeniu, które po trzech dniach startów dawało się we znaki. Początek był zdecydowanie wolniejszy od poprzednich dni, co spowodowało, że dość duża grupa zawodniczek szła razem do około 8km. Dopiero później różnice zaczęły się powiększać.


Jak na czwarty dzień zawodów czułam się naprawdę bardzo dobrze. Dzień wcześniej skorzystałam z masażu i zapewne miało to wpływ na moje samopoczucie. Ukończyłam ten etap na 11 pozycji co w klasyfikacji generalnej zapewniło mi 12 pozycję.


Drużynowo, jak już zapewne wiecie byłyśmy trzecie, co jest na prawdę bardzo dużym sukcesem. Przegrałyśmy tylko z drużynami z Chin, które startowały z lepszej pozycji, gdyż był to ich kraj, a co za tym idzie klimat, jedzenie, czy strefa czasowa.


Z zawodów wyjechałam z całą masą przemyśleń i nowych doświadczeń, w które zapewne udoskonalimy z trenerem moje przygotowania do kolejnego sezonu.

Teraz przede mną dwa tygodnie odpoczynku i zbierania sił na kolejny sezon. Mam już nowe wyzwania i plany, tak więc będzie nad czym pracować i do czego dążyć.

Serdeczne podziękowania dla firmy TOMTOM i PIC SOLUTION za wsparcie.

Pozdrawiam,
Agnieszka
Trwa ładowanie komentarzy...