Wuzhong - dzień 3

Nigdy nie przypuszczałam, że jestem wstanie startować dzień po dniu, tym bardziej w okresie roztrenowania. Myliłam się ;)

Dzisiaj miałam do pokonania 10 km, po górzystym terenie. Płaska była jedynie sama końcówka, czyli niecały jeden kilometr.


Jak na trzeci dzień zawodów było całkiem nieźle. Ukończyłam z wynikiem 45:03 min, a więc po 4:30/km co było dla mnie dużym zaskoczeniem. Wynik ten dał mi 16 miejsce w dzisiejszym wyścigu, natomiast w klasyfikacji drużynowej spadłyśmy na 4 miejsce ze stratą 2 sekund do trzeciej i 1min do drugiej drużyny. Wszystko jednak jest do odrobienie, tym bardziej, że jutro mamy do przejścia aż 15,6 km po najcięższej trasie. Trzeba będzie dobrze rozłożyć siły, aby osiągnąć jak najlepszy rezultat.


Na tym dzisiaj kończę i uciekam spać :)

Trzymajcie mocno kciuki za jutro :)
Agnieszka
Trwa ładowanie komentarzy...